|
|
|
|
|
|
Nowości Nasza organizacja Kraj Świat Marksizm Jedność Pracownicza |
|||
Cele Ogólnopolskich Konferencji Pracowniczych
Autor: Florian Nowicki. Tekst zatwierdzony przez Komitet Organizacyjny IV Ogólnopolskiej Konferencji Pracowniczej
Celem Ogólnopolskich Konferencji Pracowniczych są dyskusje o kluczowych problemach i wyzwaniach ruchu robotniczego i pracowniczego - tak w Polsce, jak i na świecie. A więc, w pierwszych rzędzie, dyskusje o problemach dla tego ruchu najbardziej aktualnych i elementarnych, takich, jak:
- organizacja skutecznego protestu pracowniczego,
- ocena bieżącej sytuacji w ruchu związkowym,
- analiza wpływu różnych procesów ekonomicznych na warunki działania ruchów pracowniczych,
- problematyka uzwiązkowienia rozmaitych grup pracowniczych (np. imigrantów),
- inicjowanie konkretnych form współpracy między różnymi środowiskami przy organizowaniu protestów pracowniczych.Chcemy, oprócz tego, dyskutować także o sprawach bardziej perspektywicznych, ogólniejszych i strategicznych, a więc o:
- różnych formach uspołecznienia gospodarki (samorządność robotnicza),
- perspektywach odrodzenia ruchu pracowniczego i wzmocnienia politycznej pozycji świata pracy,
- możliwościach powołania politycznej reprezentacji świata pracy.
Celem naszych Konferencji nie są jednak dyskusje dla samych dyskusji. Chcemy, aby nasze Konferencje owocowały praktyczną współpracą "tu i teraz" przy organizacji poszczególnych protestów, strajków czy kampanii.O tym, że inicjowanie różnych form współpracy w poprzek istniejących struktur związkowych, jest niezbędne, świadczy obecna, bardzo słaba, kondycja ruchu robotniczego w Polsce. Ruch ten, od wielu lat, znajduje się w głębokim kryzysie, nie będąc w stanie bronić nawet najbardziej elementarnych interesów pracowniczych. Nawet partie, zdawałoby się, lewicowe, nie czują się zobowiązane liczyć się z interesami ludzi pracy i wdrażają w życie neoliberalne programy społeczno-ekonomiczne, podyktowane wyłącznie interesami najbogatszych. Polski ruch pracowniczy, w obecnej formie, nie jest w stanie skutecznie bronić miejsc pracy. Jak pokazuje doświadczenie 15 lat III Rzeczpospolitej, organizacje związkowe są bezsilne wobec presji kapitału i międzynarodowych instytucji gospodarczych na redukowanie standardów socjalnych, systematyczne obniżanie kosztów pracy i "uelastycznianie" rynku pracy. Inwestujący w Polsce kapitał, tak polski, jak zagraniczny, uzyskał niemal pełną swobodę w redukowaniu zatrudnienia - do poziomu zapewniającego maksymalną rentowność. Nikogo już nie bulwersuje nieprzestrzeganie pakietów socjalnych, chroniących załogi prywatyzowanych przedsiębiorstw. Ruch związkowy bezradnie przygląda się praktykom coraz drastyczniejszego łamania - i tak okrojonego - prawa pracy.
Nie jest to jednak równoznaczne z tym, że polskie środowiska robotnicze i pracownicze godzą się z istniejącą sytuacją i nie chcą bronić swoich miejsc pracy i interesów. Praktycznie każdego dnia można usłyszeć o różnych protestach wobec antypracowniczej polityki poszczególnych pracodawców. Nawet - "dyscyplinujący" załogi - gigantyczny poziom bezrobocia nie zdławił woli walki krzywdzonych grup pracowniczych. Problemem jest jednak nikła skuteczność tych protestów robotniczych. Często nawet najbardziej heroiczne i zdeterminowane zrywy poszczególnych załóg nie są w stanie przynieść oczekiwanego rezultatu. Załogi poszczególnych zakładów pracy zmuszone są walczyć i przegrywać w osamotnieniu, nie otrzymując odpowiedniego, solidarnościowego wsparcia od innych załóg - borykających się zresztą z tymi samymi problemami.
Zdolność obronną świata pracy paraliżują też archaiczne podziały w ruchu związkowym - wywodzące się jeszcze z lat 80-tych i nie odzwierciedlające żadnych rzeczywistych podziałów (na poziomie działania organizacji zakładowych), a także szkodliwa polityka wielu liderów związkowych, którzy często nad interes załóg przedkładają interesy związkowych biurokracji (np. interesy tzw. spółek związkowych). Zbiurokratyzowane centrale związkowe nie są w stanie (lub nie chcą) mobilizować swoich struktur do wspierania protestów prowadzonych przez należące do nich organizacje zakładowe. Z kolei na poziomie zakładu, należące do poszczególnych central organizacje często blokują się wzajemnie, występując w charakterze łamistrajków wobec protestów inicjowanych przez konkurencyjną organizację.
Do tego dochodzi jeszcze zatrważająca korupcja działaczy związkowych (na gruncie brudnych układów z pracodawcą czy różnymi partiami politycznymi), paraliżująca w danym przedsiębiorstwie (czy w danej branży) walkę załóg o obronę swoich interesów.
Naszym zdaniem, jedyną drogą wyjścia z tego impasu jest rozwijanie solidarności pracowniczej - nawiązywanie trwałych więzi współpracy między załogami i grupami pracowniczymi, niezależnie od podziałów panujących w ruchu związkowym. Jeżeli nasze Konferencje choć trochę się do tego przyczynią, będzie to nasz sukces.
Rozwijanie solidarności pracowniczej wymaga dostrzeżenia - na poziomie świadomości społecznej - wspólnych, robotniczych i pracowniczych interesów, które stoją ponad partykularnymi interesami branżowymi. W wielu krajach świata powszechne mobilizacje robotnicze, jednoczące najróżniejsze branże, grupy zawodowe i narodowościowe, są na porządku dziennym. Świat pracy, w wielu miejscach na świecie, dostrzega swoje wspólne interesy i potrafi o nie walczyć. Nawet próby wprowadzania drobnych zmian w prawie pracy (czy w ogóle w prawie) na niekorzyść pracobiorców wywołują w niektórych państwach powszechne, ogólnonarodowe akcje protestacyjne. Protesty poszczególnych branż czy przedsiębiorstw otrzymują adekwatne, solidarnościowe wsparcie od innych załóg, często także z innych krajów (np. od załóg tego samego koncernu czy branży).
Powstaje więc pytanie: dlaczego to, co jest normą w wielu krajach świata, u nas w Polsce - w kraju, który posiada wielkie tradycje zrywów robotniczych, od rewolucji 1905 roku począwszy - wydaje się taką egzotyką?
Oczywiście, ruch robotniczy w krajach Europy Zachodniej ma również poważne problemy. Również tam biurokracje związkowe często paraliżują rozmaite kampanie czy akcje protestacyjne i wchodzą w podejrzane kompromisy z rządami i pracodawcami, zdradzając interesy tych, których mają bronić. Niemniej jednak, w tych krajach zachowała się elementarna świadomość wspólnego robotniczego interesu, przetrwał etos ruchu robotniczego. Strajki poszczególnych grup zawodowych przyciągają setki i tysiące aktywistów, angażujących się w rozmaite akcje solidarnościowe. A w organizacjach robotniczych trwają permanentne dyskusje o sprawach strategii, taktyki i techniki działania ruchu robotniczego.
U nas tymczasem w ogóle brakuje jakiejkolwiek dyskusji. Ruch związkowy, pod względem ideowym i programowym, jest dziś nicością. Towarzyszy temu głęboko defensywna świadomość polityczna szeregowych działaczy i pracowników - powszechna niewiara w polityczne możliwości ludzi pracy. Bez dyskusji o problemach, zadaniach, wyzwaniach, taktyce i strategii ruchu robotniczego adekwatna świadomość klasowa z całą pewnością nie zostanie odbudowana. A bez ofensywnej, bojowej świadomości samych pracowników, możemy zapomnieć o efektywnej obronie ich interesów.
Chcielibyśmy więc, aby nasze Konferencje przyczyniły się do "rozniecenia" w środowiskach związkowych, robotniczych dyskusji o najważniejszych - dla tych środowisk - problemach, zarówno tych dzisiejszych, jak i tych jutrzejszych.
Ogólnopolskie Konferencje Pracownicze to młoda inicjatywa, dopiero nabierająca rozpędu. Ich organizatorzy są niezależni od central związkowych, ale też otwarci na współpracę z wszelkimi organizacjami pracowniczymi. Chcemy i możemy brać udział w protestach pracowniczych, strajkach itd., wspomagać je organizacyjnie, nagłaśniać, a także pośredniczyć w nawiązywaniu współpracy między grupami pracowniczymi. Czekamy na propozycje współpracy. I oczywiście, zapraszamy do wzięcia udziału w kolejnych Konferencjach.